Witaj! Rejestracja

Głos Kobiet w Sieci

Witaj na naszym forum. Zanim napiszesz pierwsze słowo zapoznaj się z naszym regulaminem http://www.maszwybor.net/showthread.php?tid=2. Pamiętaj, jeśli przyszedłeś/przyszłaś tutaj aby naruszać nasz spokój, obrażać nas czy próbować dyskutować z naszymi przekonaniami twoja bytność tutaj zostanie natychmiast zakończona. Nie chcemy dyskusji ideologicznych. Nie chcemy rozmów czy postępujemy słusznie czy nie! Nie chcemy oceniania nas! Dlatego uważnie dobieraj słowa! (June 16, 2016)

Prosimy, przeczytaj najpierw ten dział: http://www.maszwybor.net/forumdisplay.php?fid=83 Jeśli jesteś pewna, że nie znalazłaś odpowiedzi na swoje pytanie, załóż wątek. W ten sposób unikniemy niepotrzebnego dublowania tematów. (August 17, 2016)


Jak to własciwie jest?
#1
Temat został podniesiony w innym wątku ale na prośbe Reni rozwiniemy go w odpowienim miejscu.

Przynaję sie otwarcie do uprawiania tego typu stosunków i bez wstydu i żenady mówie że lubię tego typu zabawy.
Oczywiście musi być klimat, nie za każdym razem mam ochotę, i nie za każdym razem jest to pełne wejście.
Czasami wystarczy cos małego (jakaś stosowna zabawka) żeby sprawić lepszą przyjemność niż tradycyjny seks no i orgazmy mam nieziemskie jupi jak połączę stymulację łechtaczki z analnym seksem.
Czy macie doświadczenia?
Nie chcemy dyskuzji ideologicznych, rozmów czy postępujemy słusznie czy nie, oceniania nas! Dlatego uważnie dobieraj słowa! http://www.maszwybor.net/showthread.php?tid=2
Odpowiedz
#2
No u mnie bylo wiele prób i błedów.
Po pierwsze najważniejsze jest nawilżanie. Bez tego ciężko.
Warto zacząć od małych rzeczy, co wam fantazja podpowie, dla oswajania i nauki rozluźniania.

Ale ostatnio będąc mocno podkręcona tematem z gadżetami (tu ukłon w stronę Maskoty) natchnęło mnie.
Wibrator jest boski. Znaczy na początku wiadomo, odbyt się zamyka, boli, nie chce puścić. Ważna wspólpraca i zaufanie. Tego w łóżku mi nie brakuje. Powoli, we własnym tempie. Odbyt w końcu puszcza. No i wtedy już jest ok, zaczyna się jazda. Wibratorem poszerza się ten kanał, więc wtedy członek każdych rozmiarów wejdzie z nawilżaniem oczywiście bez oporu i bez bólu :)

To jest mega fajne uczucie, bo nie powiem, od maleńkoci proces robienia kupy mi sprawiał przyjemność. Znaczy ten dreszcz przeszywający ciało, kiedy kał się wydostaje, mmmmm No tak mam :P Wiec ten anal wiedziałam, że kiedyś musi się udać i że będzie w końcu mega bosko. I jest bosko:D

Jeśli chodzi o orgazm, hmm, jeszcze nie powiem, jeszcze się go uczę jesli chodzi o anal ;)
"Barbie nie może cenić innych kobiet, ponieważ musi z nimi rywalizować: jestem piękniejsza, zgrabniejsza, nie mam cellulitu, mam narzeczonego, a ty nie masz. Potem kobiety wyobrażają sobie, że wystarczy wyjść za mąż, aby mieć u stóp cały świat. Nikt im nie mówi, że małżeństwo to jest ogromna, ciężka praca."
Maria Janion
Odpowiedz
#3
Ja również bez wstydu przyznaję się, że uprawiam.Może niezbyt często, raz na jakis czas,ale lubię... Na początku było dosyć ciężko, ale nawilżenie i zaufanie to podstawa. Orgazmu jeszcze nie mialam, ale mam z tych chwil mega doznania!
Ostatnio, kilka dni temu mój facet jednak sie wystraszył, bo potem dość mocno bolał mnie brzuch...On ma dużego członka i chyba trochę nas poniosło :rotfl:
Odpowiedz
#4
ja używam zwykłej oliwki bambino, dla mnie najlepsza
i zaufanie zgadzam się, podstawa, trzeba być powolnym i delikatnym w tym temacie
Nie chcemy dyskuzji ideologicznych, rozmów czy postępujemy słusznie czy nie, oceniania nas! Dlatego uważnie dobieraj słowa! http://www.maszwybor.net/showthread.php?tid=2
Odpowiedz
#5
Oliwka całkiem ok, chociaz ja wolę zel durexa , ten niebieski. :)
Odpowiedz
#6
No proszę, chciałam taki wątek otwierać i pytać o rady :)

Ja narazie się oswajam z takim seksem. Póki co to był tylko palec, ale chciałabym iść dalej :)
Dokładnie tak jak mówicie nawilżanie, odpowiedni klimat i rozluźnienie, nic na siłę.

Supernova a ta przyjemność przy robieniu kupy, o której piszesz, to myślałam że tylko ja tak mam :P
Odpowiedz
#7
No to ja też przyznaję się, że robiłam to może z 3 razy. No i tak 1 raz było super - widocznie było idealne nawilżenie, pewnie też byłam na tyle wypróżniona, że nie stresowałam się, że coś może no wiecie :D przez to gdzieś byłam rozluźniona :) kurcze... potem próbowaliśmy jeszcze 2 razy i powiem Wam, że niby nawilżenie było ok to coś się zaczęłam stresować, że mi zaraz wyleci...! a wiadomo jak to człowiek spięty, nie może się nad niczym skupić, więc kochałam się bo kochałam, ale bez żadnej przyjemności dla mnie. Wiem, że jeśli nawet podczas miałoby coś ze mnie wylecieć to dla niego to nie stanowiło problemu, ale dla mnie to jakoś tak nieprzyjemnie. Prosił mnie o to kilka razy czy moglibyśmy znów spróbować, ale ja ciągle coś wymyślałam... i skończyło się na tym, że powiedziałam "jak będę gotowa". I tyle w tym temacie.

Jak ominąć ten strach?? no wiecie jaki :P

i znów masło maślane :D

aaaa i dodam, że chciałabym robić to, ale dajcie jakąś radę na ten strach mój :D kupy :D
"A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój, nagle ptaki budzą mnie, tłukąc się do okien"
Odpowiedz
#8
no coż, tylko jedna rada, odpuścić sobie te niepotrzebne mysli bo co ma wylecieć to i tak wyleci :p
nie wyczyścisz się szczotką przed :D
Nie chcemy dyskuzji ideologicznych, rozmów czy postępujemy słusznie czy nie, oceniania nas! Dlatego uważnie dobieraj słowa! http://www.maszwybor.net/showthread.php?tid=2
Odpowiedz
#9
Ja nie robiłam tego ani razu. Przyczyna jest dziwna hmm mój mąż to taki kuźwa delikatniś. Rozumiecie
- krew nie, pot nie zapach nie.. itp. O kupie nie wspomnę. Ja mam wybujałą wyobraźnie i fantazję ale jego podejśćie mnie trochę hamuje. Mam zamiar to zmienic bo jak nie ja to kto?
Domyślam się że sex analny może być na prawdę fajną sprawą. Nurtuje mnie że tak powiem fizjologia tamtego miejsca. Mianowicie ...hm... co z kupą? zawstydzony
I jakie to uczucie mieć tam w środku coś tak wielkiego jak męski penis kurde.
Odpowiedz
#10
No dlatego jeśli chodzi o anala, to można of course zrobić wcześniej lewatywe, no i obowiązkowo guma, stąd testowaliśmy skyny.
"Barbie nie może cenić innych kobiet, ponieważ musi z nimi rywalizować: jestem piękniejsza, zgrabniejsza, nie mam cellulitu, mam narzeczonego, a ty nie masz. Potem kobiety wyobrażają sobie, że wystarczy wyjść za mąż, aby mieć u stóp cały świat. Nikt im nie mówi, że małżeństwo to jest ogromna, ciężka praca."
Maria Janion
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości